Dookoła Polski dla Centrum Frame Running

Marek Szweda pokona ponad 4000 tys. km w 40 dni, by pomóc w zbiórce środków na budowę Centrum

4 tys. kilometrów w 40 dni? Tego chce dokonać Marek Szweda — pochodzący ze Złotowa ultramaratończyk. Marek odwrotnie do wskazówek zegara chce objechać na rowerze Polskę. I choć sport to jego pasja, to jednak za tym przedsięwzięciem kryje się ważna akcja. Marek swoją wyprawą chce wesprzeć budowę Centrum Frame Runingu w Polsce — miejsca, w którym osoby z niepełnosprawnością odkrywają własne możliwości i… zostają mistrzami świata. Hej, może zechcesz do niego dołączyć?
Frame running to wprowadzona do Polski przez Fundację Złotowianka dyscyplina sportowa i rekreacyjna dla osób z niepełnosprawnościami. Biegacz za pomocą trójkołowego roweru bez pedałów odpycha się od podłoża nogami, a jego tułów oparty jest na specjalnej podporze. Frame running jest doskonałym połączeniem sportu i rehabilitacji oraz ma wiele zalet prozdrowotnych. Centrum, które powstaje w Złotowie będzie pierwszym Centrum FR w Europie.
Marek Szweda złotowski ultramaratończyk przemierza rowerem dookoła Polskę, by wesprzeć budowę CetrumFrameRunning. Ze Złotowa planuje wyruszyć 11 lipca, z samego rana.
Tego dnia wystartuje spod ośrodka rehabilitacji Zabajka 2 w najdłuższą eskapadę swojego życia. Pierwszy etap tej podróży to przejazd ze Złotowa do Kołobrzegu. Jeśli chcielibyście wesprzeć Marka na starcie, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wskoczyć na rower i przepedałować wspólnie kilka początkowych kilometrów. Dalsza część trasy, już bez eskorty, zajmie Markowi około 35-40 dni. Tak przynajmniej zakłada sam pomysłodawca.
Jego wyprawa rozpocznie się od północnej Polski i wieść będzie przez około 4 tysiące kilometrów przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Z Kołobrzegu cyklista o wielkim sercu skieruje się na Świnoujście, potem do pokonania będzie miał całą ścianę zachodnią, następnie najbardziej wymagający odcinek Polski południowej. Od Bieszczad powinien już mieć z górki.
Ścianą wschodnią chce dotrzeć do Krynicy Morskiej, zahaczyć o Hel. — W trasę wyruszę moim sprawdzonym rowerem, za którym będę ciągnął niewielką przyczepkę – wyjaśnia. Zmieścić się do niej będzie musiał także namiot i kuchenka turystyczna, bo poszczególne postoje najczęściej wypadać będą, gdzie Bóg da. Przystanki, parkingi i stodoły nie są Markowi straszne, ale przynajmniej raz w tygodniu chciałby trafić do jakiegoś schroniska czy hostelu, żeby odświeżyć się po przebytych kilometrach i spędzić nockę w przytulnej, mięciutkiej pościeli.
Marek jedzie sam, a jak wiadomo, wsparcie na trasie jest niezwykle istotne, więc jeśli chcielibyście na pewnych etapach podróży dotrzymać towarzystwa Markowi, porozmawiać, wymienić się doświadczeniami — serdecznie zapraszamy! Trasę Marka będzie można z pewnością śledzić na Facebooku Fundacji Złotowianka, by wiedzieć, gdzie obecnie się znajduje.
Wsparcie finansowe zadeklarowały już: Spółdzielczy Bank Ludowy w Złotowie, oraz firmy Good Morning, Rekswed i Eldom. Dla wszystkich, którzy zechcą dołączyć do tego grona, udostępniony zostanie numer konta fundacji Złotowianka z dopiskiem „Dookoła Polski z Markiem Szwedą”. Wsparcie dla powstającego Centrum FrameRunning będzie można okazać na kilka sposobów, np. przekazując na ten cel dowolną kwotę lub przekazać określoną sumę za każdy przejechany przez Marka kilometr.